Główne Menu

Końskie zdrowie na TOPIE, czyli prywatny doktorek dla każdego

Aaaach, kto z nas nie marzy, by ZAWSZE cieszyć się krzepką siłą i być ,,zdrów jak rybka”. Pomyślmy sobie – zero lekarzy i szpitali, nigdy więcej umawiania się w przychodniach i czekania na swoją kolej. Organizm w końcu przechodzi detoks, bo nie faszerujemy się lekami na receptę i antybiotykami! Tylko marzenia to jedno, a chłodna kalkulacja to drugie. Dzisiaj zabieramy się za temat PMI! Skubnijcie troszkę naszej wiedzy 😉 

Wyobraźmy sobie, że co kilkadziesiąt sekund zdarzają się przykre sytuacje, które wymagają natychmiastowej specjalistycznej pomocy medycznej. Bądźmy w tej grupie ludzi, którzy myślą i dbają o swoje zdrowie, a dodatkowo są „wróżbitami”, którzy przewidują przyszłość. PMI, czyli private medical insurance, nazywane też private health insurance, to nic innego jak prywatna polisa zdrowotna, która pokrywa koszty leczenia chorób i urazów. 

Trudno nie dostać białej gorączki przy ustawianiu się w kolejce do NHS (National Health Service), gdy dolegają nam tylko drobne schorzenia. A co jeśli (odpukać!) spotka nas coś gorszego? Mamy bezczynnie czekać na naszą kolej? NIE – musimy zakasać rękawy i wziąć sprawy w swoje ręce. Jednak najpierw ochłońmy i rozsiądźmy się wygodnie w fotelu. Czas na analizę wszystkich za i przeciw! 😀  

PRYWATNE UBEZPIECZENIE MEDYCZNE – muszę je mieć? 

Wszystkie polisy, które wykupujemy prywatnie, są LUKSUSEM, a nie koniecznością. Może dlatego, że większość wychodzi z założenia: ,,mam pracę, a więc jestem ubezpieczony”. Okej, ale gdy stracisz pracę z powodu wypadku, choroby czy innego powodu, to co wtedy? Ha! Po Twoim ubezpieczeniu pozostaje tylko wspomnienie – przemija wraz z ostatnią wypłatą… Oczywiście każdy, kto przebywa i pracuje LEGALNIE w UK, jest objęty państwową ochroną. Ale sami wiecie, jak to jest… Dlatego zawsze podkreślamy, może już do znudzenia, że prywatną ochronę warto posiadać! Przeczytajcie nasz cykl artykułów na ten temat, to może podzielicie nasze zdanie 🙂  

Wracając do tematu, bo troszkę zboczyliśmy z toru – dzięki wykupieniu PMI jesteśmy szybciej poddani leczeniu w przypadku niegroźnych chorób! Pokryte zostają także koszty specjalistów, chirurgii, fizjoterapii (w niektórych polisach), zakwaterowania i opieki w szpitalu prywatnym oraz na prywatnym oddziale kliniki NHS, koszty lekarstw czy prześwietlenia rentgenowskiego. Mamy też zapewnione lepsze warunki pobytowe w klinice, smaczniejsze jedzenie i prywatny pokój, z telefonem i telewizją. Klient płaci, klient wymaga 😉 Cóż, brzmi bardzo luksusowo – pewnie wolelibyśmy zaznać tych przyjemności w innych okolicznościach, ale przynajmniej mamy prywatność i komfort w trakcie powrotu do zdrowia. 

Oczywiście Wielka Brytania jest jednym z niewielu krajów na świecie, który zapewnia swoim obywatelom bezpłatną opiekę NHS, ale żaden system nie jest idealny – wykupując prywatne ubezpieczenie robimy to dla swojego bezpieczeństwa. 

Co jest WYKLUCZONE z PMI?

Ogólnie rzecz biorąc, polisa nie obejmuje leczenia chorób, które są przewlekłe i których nie można wyleczyć: astma, cukrzyca, stwardnienie rozsiane, choroby nowotworowe (sprawdź w polisie, które dokładnie!) czy zapalenie stawów odpadają. Tak samo wcześniej istniejące schorzenia medyczne. Co to oznacza w praktyce? To, że nie możemy wykupić ubezpieczenia na operację, której będziemy musieli się poddać w ciągu kilku kolejnych miesięcy. 

WYKLUCZENIA będą również w takich przypadkach, jak: 

  • Alkoholizm/narkomania 
  • Leczenie stomatologiczne (osobne ubezpieczenie stomatologiczne jest dostępne) 
  • HIV/AIDS 
  • Niepłodność/ciąża 
  • Chirurgia kosmetyczna 
  • Zmiana płci
  • Celowe urazy z własnej winy 
  • Środki ułatwiające poruszanie się, np. wózek inwalidzki 
  • Eksperymentalne lub niesprawdzone leczenie lub leki 
  • Dializy nerek 
  • Urazy spowodowane aktami wojny 

Okej, a co jeśli dziadek kogoś z nas chce się ubezpieczyć i na szczęście nie spełnia żadnego z powyższych wykluczeń? Oczywiście niektórzy ubezpieczyciele akceptują każdego klienta bez względu na wiek, inni natomiast wyznaczają granicę. 

Pamiętaj – im starszy jesteś, tym wyższa jest cena ubezpieczenia! 

PMI a choroby śmiertelne  

Ubezpieczenie zdrowotne zdecydowanie różni się od critical illness cover. Po pierwsze dlatego, że pokrywa koszty prywatnego leczenia „ostrych” stanów chorobowych – chorób lub urazów, które bardzo szybko „zareagują” na leczenie. 

Tymczasem przy polisie od chorób śmiertelnych płacimy za ubezpieczenie od konkretnych poważnych chorób, które doprowadzą do najgorszego. Jeśli na nie zapadniemy, otrzymamy jednorazowo sumę, którą możemy wykorzystać np. na spłatę kredytu hipotecznego. Zawsze to finansowe odciążenie naszej rodziny w obliczu nieuniknionego… 

Koszty, koszty, koszty…

…Zależą głównie od rodzaju planu, jaki wybierzemy i od tego, czy chcemy włączyć do polisy pozostałych członków rodziny. Im więcej opcji nasze ubezpieczenie zawiera i im lepsze szpitale prywatne będą na naszej liście, tym automatycznie będzie kosztować nas więcej. 

Pamiętajcie: cena ubezpieczenia rośnie wraz ze wzrostem poziomu ryzyka zachorowania! I nie mówimy tu tylko o sędziwych panach z siwymi włosami, ale głównie o tych, którzy lubią „przypalić” oraz o osobach z nadwagą. Pokażmy ubezpieczycielowi, że prowadzimy zdrowy tryb życia i jesteśmy aktywni fizycznie! Czas na zmiany – początek roku powinien dać każdemu „powera” do nowych wyzwań! 

I jak już wspomnieliśmy, wraz z postępującym wiekiem wzrasta prawdopodobieństwo, że będziemy potrzebowali leczenia – co ma odzwierciedlenie w wysokości składek. Na przykład 70-latek może zapłacić 3 razy więcej za ubezpieczenie niż 35-latek (niepalący, bez nadwagi)! Nie wierzycie? Spójrzcie poniżej – widoczna różnica w cenie polis potrafi przemówić trzykrotnie bardziej… 

KOSZT UBEZPIECZENIA W CIĄGU ROKU

Za chwilę przejdziemy do polecanych przez nas firm ubezpieczeniowych – nie martwcie się, nie ominiemy tego punktu 🙂

Hm, jakieś wyjście awaryjne? 

Jeśli chcemy zaoszczędzić pieniądze, możemy wziąć pod uwagę ubezpieczenie nazywane budget policy, które ma zastosowanie tylko wtedy, gdy konieczne jest leczenie, a nie jest dostępne w państwowym NHS w określonym terminie. Możemy zaoszczędzić wtedy nawet 10-30% kosztów, a w dodatku nasz ubezpieczyciel zapłaci, abyśmy nie czekali na leczenie dłużej niż 6 tygodni, jak to bywa normalnie 🙂  

Innym sposobem na niższe koszty ubezpieczenia zdrowotnego jest zapłacenie większej składki jednorazowo, wybór ograniczonego zakresu szpitali lub rezygnacja z niektórych pakietów, jak: testy, USG, opieka zdrowotna czy opieka psychiatryczna. Co ciekawe, niektóre ubezpieczalnie oferują zniżki no-claims bonuses, które mogą ograniczyć wzrost miesięcznej składki. Jednak gdy będziemy starać się o odszkodowanie, to ich stawki mogą nagle wzrosnąć 😕  

Umiemy negocjować? Jeśli tak, to możemy spróbować przekonać naszego pracodawcę, by zaoferował ubezpieczenie grupowe. W ten sposób ograniczymy nasze koszty do minimum, a pracodawca może być w stanie wynegocjować rabaty lub bardziej korzystne warunki 😀 

A jeżeli mamy to szczęście, że prywatne ubezpieczenie medyczne jest wliczone w umowę o pracę, po przejściu na emeryturę warto „targować się” o polepszenie naszych warunków. Prawdopodobnie nadal będziemy kwalifikować się do zniżki. Ale osoby powyżej 60. roku życia nie będą mogły uzyskać ulgi podatkowej na prywatną polisę zdrowotną! 

Możemy też zwiększyć tzw. excess, czyli kwotę, do której pokrywamy koszty leczenia, zanim ubezpieczyciel rozpocznie zapłatę. Maksymalna dobrowolna stawka, do jakiej możemy dobić, to £1.000.

Klik, klik – szukamy najlepszych ofert 

W pierwszej kolejności skorzystajmy z porównywarek, na których możemy znaleźć całe grono dostawców: confused.com, moneysupermarket.com, gocompare.com. Zawierają kilkaset ofert prywatnych ubezpieczeń medycznych i na pewno „wpadnie nam coś w oko”. Pamiętajmy tylko, żeby odpowiednio dobrze dopasować do siebie wybraną ofertę. 

Dlatego jeśli nie czujemy się dobrze w tej sferze – nie mamy kompletnie pojęcia, co wybrać, co jest dla nas najlepsze, skontaktujmy się z The Association of Medical Insurance Intermediaries. W naszym imieniu pomogą nam znaleźć eksperta z okolicy, który udzieli nam informacji o polisach, ale też pomoże w rozwiązaniu innych spraw ubezpieczeniowych. Za tę usługę otrzymują zazwyczaj prowizję od firmy ubezpieczeniowej. 

Wielu ubezpieczycieli oferuje zniżki, np. AXA PPP lub Saga da nam 7,5% rabatu, jeśli zapłacimy za rok z góry, tymczasem Aviva proponuje 15% rabatu, jeśli wykażemy, że prowadzimy zdrowy tryb życia. Z kolei Westcountry Health Care zapewnia nie tylko private health insurance, ale także repartiation benefit, jeśli będziemy przebywać poza krajem. Assured Futures, Healthgroup.co.uk, BMIhealthcare.co.uk to prywatni dostawcy, którzy współpracują z kilkudziesięcioma ubezpieczycielami, proponującymi ponad kilkaset ofert. 

Czy jest sens kupować prywatne ubezpieczenie zdrowotne? Na to pytanie musicie odpowiedzieć sobie sami. Póki co nie wynaleziono systemu, który działałby bez zarzutów i wystarczał, byśmy byli zadowoleni z naszego leczenia, więc może warto zawalczyć o to samemu? Wiadomo – ,,śmiech to zdrowie” – wprowadza nas w przyjemny nastrój, a endorfiny w naszym organizmie buzują. Jednak czasem odłóżmy dobry humor na bok i użyjmy naszej ,,mrocznej” strony, która podpowie nam, co by było gdyby…..


Wyraź swoje zdanie ;)