Główne Menu

Lisek chytrusek w akcji! W poszukiwaniu IDEALNEGO domu.

Czyli o tym, jak być cwanym, by w końcu znaleźć dom swoich marzeń. Pisaliśmy już o rzeczach, na jakie powinniśmy zwrócić uwagę przy kupnie nieruchomości i jaki ma to związek z działaniami rządu. Dziś zastanowimy się nad tym, gdzie szukać, by wyczaić SUPEROKAZJĘ.

Kupno domu w UK to nie jest rzecz prosta. Dla Polaków jest to podwójna odpowiedzialność – INNY KRAJ, INNE ZASADY, INNE UMOWY do podpisania, WSZYSTKO takie różne od tego, co znane nam w Polsce. Dlatego wydając swoje oszczędności i zapożyczając się na kilkaset tysięcy funtów, chodzą nam po głowie różne pytania – czy moja sytuacja finansowa nie ulegnie zmianie?, czy nie stracę pracy?, czy ceny domów nie spadną? Jednak zanim sobie odpowiecie, zacznijcie najpierw od przeglądania ofert. DO DZIEŁA!

Rozpoczynając nasze poszukiwania, powinniśmy pamiętać o dwóch rzeczach. PIERWSZA to fakt, że nie jesteśmy jedynymi osobami, które chcą sprawić sobie własny kąt. Obecnie rynek nieruchomości w UK to seller’s market, czyli najprościej mówiąc, na jedną nieruchomość przypada dziesiątka, jeśli nie setka zainteresowanych. Działa to na zasadzie kto pierwszy, ten lepszy. Im szybciej znajdziecie dom i zaoferujecie za niego dobrą cenę, tym szybciej stanie się Waszym królestwem. Po DRUGIE, kupno domu to NIE WYŚCIG, nie nabywamy przecież zwykłej pary butów, którą przechodzimy jeden sezon. Kupując nieruchomość miejmy świadomość, że będziemy w niej mieszkać kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt lat.

Okej, wiemy już, że chcemy zainwestować w mieszkanko, mamy na to finanse i zielone światło od banku. Przyszedł czas na znalezienie nieruchomości. Jaki mamy wybór?

Dawno minęły już czasy, kiedy spoglądanie w okna agentów nieruchomości było jedynym sposobem, aby zobaczyć ciekawe oferty. Oczywiście nie jest to zły pomysł i dla początkujących pierwszym krokiem powinna być właśnie wizyta w BIURACH NIERUCHOMOŚCI. Zróbcie listę agencji, korzystając np. z Yellow Pages, Google czy Zoopla.

W pierwszej kolejności ustalcie, jakiej nieruchomości szukacie i poproście o pokazanie ofert. Nie stawiajcie wyłącznie na jedną agencję, zgłoście się do tylu, ile uda Wam się znaleźć w okolicy. Jeśli nie mają akurat nic interesującego, to nadal pozostańcie w kontakcie telefonicznym. Niech będzie to dla nich sygnał, że jesteście zainteresowani, i że w razie czego mogą się do Was odezwać. Dzwońcie od czasu do czasu do biura, przypominając im o swoim istnieniu. Będzie wtedy szansa, że w momencie pojawienia się czegoś nowego, agent skontaktuje się z Wami. Tylko nie działajcie jak przekupki z targu na zasadzie: Biorę wszystko, co mi dacie! Jeśli zauważą, że rządzi Wami desperacja, to są w stanie wcisnąć niezły bubel.

Jeśli chcemy uzyskać pomoc w poszukiwaniu domu oraz sprawdzić jego szacunkową wycenę, skorzystajmy z pomocy The Guardian Dog. Możemy sprawdzić to online, nie ruszając się z miejsca, a odpowiedź dostaniemy w ciągu najbliższej godziny. Naprawdę, warto :).

Niezależnie od tego, czy jesteście kupującymi, sprzedającymi czy zwykłymi podglądaczami, w sieci odnajdziecie kilkanaście różnych stron poświęconych nieruchomościom w UK. Jednak część z nich prezentuje oferty z CAŁEGO KRAJU, a część specjalizuje się w INNYM TYPIE NIERUCHOMOŚCI, jeszcze inne to wyłącznie OGŁOSZENIA LOKALNYCH AGENTÓW. Oto kilka stron porównawczych, które powinniście zapisać w swojej pamięci:

  • Rightmove.co.uk – oferty z całego rynku
  • Zoopla.co.uk – oferty z całego rynku
  • Primelocation.com – droższe nieruchomości
  • Periodproperty.co.uk – starsze domy
  • Whitehotproperty.co.uk – tanie domy przechwycone przez bank od niepłacących dłużników
  • Propertyearth.net – tańsze domy wystawione na SZYBKĄ SPRZEDAŻ
  • Unmodernised.com – domy przeznaczone do remontu

Szukając swojego idealnego domu w Internecie, chcielibyśmy pozostać na dłużej przy stronce Rightmove, która z pewnością jest najpopularniejszym portalem zarządzającym nieruchomościami. Posiada ona darmowy dodatek Property-Bee, działający w przeglądarce Mozilla Firefox. Czemu o tym piszemy? Otóż wtyczka pozwala nam na obserwowanie zmian cen nieruchomości, co jest naprawdę bardzo przydatne, dlatego poświęcimy jej chwilkę czasu.

Wyobraź sobie, że przeglądasz listę nieruchomości, właśnie na stronie Rightmove. Pasek narzędzi pokaże Ci zmiany związane z ceną i innymi szczegółami oferty, które będą się aktualizować co parę minut. Jeśli zdecydujesz się dołączyć do Property-Bee, będziesz mieć wgląd do wszystkich informacji znalezionych przez innych użytkowników na temat każdej nieruchomości.

Co nam daje Property-Bee? Mamy najświeższe ogłoszenia na wyciągnięcie ręki. Wiemy od kiedy nieruchomość jest na rynku, jakie były jej zmiany cenowe i czy dana oferta maleje, a może idzie w górę. Ponadto, mamy wgląd w to, czy dany dom wraca na rynek po jakiejś nieudanej transakcji, czy przeszedł STC (Sold Subject To Contract), czyli został sprzedany z zastrzeżeniem umowy.

Możecie wypróbować także Mouseprice.com, na której uzyskamy BEZPŁATNĄ wycenę domu poprzez wpisanie np. liczby pokoi, jaka nas interesuje. Możemy oczywiście z tego skorzystać, ale musimy pamiętać, że WIARYGODNOŚĆ takich oszacowań nadal jest wątpliwa. Ciekawą stronką jest także HousePriceCrash.co.uk. Znajdziemy tam statystyki dotyczące rejestru gruntów czy najnowsze trendy cenowe wśród domów. Oprócz tego możemy śledzić prognozy cen nieruchomości, jakie przewidują eksperci na niedaleką przyszłość.

Jeśli wśród nas są osoby, które uwielbiają, ale przede wszystkim potrafią się LICYTOWAĆ i mają w tym szczęście, dobrym sposobem na znalezienie domu są AUKCJE (np. PropertyAuctionAction.co.uk). Jednak wybierając taki sposób kupna musimy być świadomi tego, że często sprzedający oczekują od nas zapłaty depozytu w wysokości 10% licytowanej nieruchomości. W dodatku cała transakcja musi zostać odbyta w ekspresowym tempie (do 2 dni), a bank udzielający nam KREDYTU HIPOTECZNEGO musi sprawdzić wartość nieruchomości i jeżeli okaże się, że jego rzeczywista wartość jest niższa niż cena z aukcji, to bank może odmówić udzielenia pożyczki. Dlatego przed wzięciem udziału w jakiejkolwiek licytacji, warto skonsultować to najpierw z naszym bankiem i ustalić, czy w ogóle jest to dla nas opłacalne. Jak sprawdzić naszą zdolność kredytową? Najlepiej skontaktować się z agentem, może to być wspomniany wyżej The Guardian Dog, a każdy podpunkt zostanie nam dokładnie objaśniony przez agenta. Mimo że mieszkania z licytacji wydają się świetną okazją, aby znaleźć coś na mniejszą kieszeń, w dodatku bez ruszania się z domu, to warto zwracać uwagę na wartość i stan techniczny, żeby sprawdzić, czy rzeczywiście są MEGA OFERTĄ, w którą powinniśmy zainwestować.

Na koniec chcielibyśmy nauczyć Was DWÓCH POJĘĆ (no chyba że je znacie), na które powinniście zwrócić szczególną uwagę przy przeglądaniu ofert, gdziekolwiek to jest – FREEHOLD PROPERTY i LEASEHOLD PROPERTY. Co to takiego? Freehold to kupno domu i działki, na której został on zbudowany. Kupując taki dom, nie musimy wnosić żadnych opłat za jego użytkowanie. Z kolei leasehold to bardziej wynajem nieruchomości niż jego kupno, bo po zakończeniu określonego czasu, dom wraca do właściciela działki. Z reguły jest to 99 lat, a nawet dłużej, i po spełnieniu określonych warunków możemy kupić działkę albo przedłużyć lease o kolejne 90 lat. Która opcja jest lepsza? My osobiście wybralibyśmy wersję z freehold property. Powód jest jeden – nie musimy ponosić różnorodnych opłat za użytkowanie gruntu (ok. kilkaset funtów), jak ma to miejsce w przypadku leasehold property.

Podobno wszystkie drogi prowadzą do Rzymu. Naszym zdaniem wszystkie drogi prowadzą do idealnego domu, a więc walczmy, spełniajmy swoje marzenia, bądźmy szczęśliwi. Nie odkładajmy niczego na później, tylko róbmy to: TU I TERAZ, ZARAZ! Do dzieła!
Trzymamy kciuki 🙂


Wyraź swoje zdanie ;)