Główne Menu

Wielki COME BACK?… Chyba CASH BACK!

Każdy z nas uwielbia zakupy. Tylko jak na złość mają jedną wadę – trzeba za nie płacić... A wyobrażacie sobie sytuację, że za wszystkie kupione rzeczy dostajemy zwrot w wysokości kilku lub kilkudziesięciu procent? TAK, jest to możliwe dzięki serwisom typu CASH BACK! Jeśli o nich nie słyszeliście, to jak najszybciej musicie naprawić ten błąd! 😮  

Wszyscy obserwujemy ciągły wzrost cen produktów i usług, dlatego dzisiaj przedstawimy prosty sposób, który pozwoli nam na zaoszczędzenie nawet kilkuset funtów w ciągu roku. Taką opcję dają nam strony internetowe typu cashback. Już na wstępie powiemy, że możemy spotkać się zarówno z zapisem cash back, jak i cashback, który używany jest często w dwóch odmiennych kontekstach: 

  • Po pierwsze, może być rozumiany jako usługa bankowa, która umożliwia wypłatę gotówki, w momencie płacenia kartą za produkty lub usługi. Dzięki czemu nie musimy robić półmaratonów w poszukiwaniu najbliższego bankomatu, a potrzebną gotówkę na spokojnie wypłacamy, np. w sklepie, w którym robimy zakupy. 
  • Po drugie, jest pojęciem typu moneyback, które oznacza zwrot części kosztów za dokonane transakcje bezgotówkowe. 

Dzisiaj zajmiemy się tą drugą opcją i to na niej skupimy całą swoją uwagę. 

Czym jest więc cashback? 

Jest niczym innym jak zwrotem pieniędzy za przeprowadzenie transakcji kartą płatniczą. W praktyce wygląda to tak, że wchodzimy na jedną ze stron cashback i wyszukujemy sklep, który nas interesuje. Załóżmy, że jest nim eBay. Klikamy w link z opisaną ofertą cashbacku (ile % lub ile funtów dostaniemy za zakup towaru) i kupujemy go za normalną cenę sklepową. Po kilku dniach dany procent wraca na nasze konto, po czym możemy go przelać albo na PayPal (nie musimy podawać danych konta), albo zostawić i poczekać, aż uzbiera się więcej. 

Jest to nic innego, jak dzielenie się przez operatora witryny częścią lub całością swojej prowizji. Innymi słowy, jeśli kupimy coś przez cashback, to otrzymamy za to PIENIĄDZE. Brzmi nieprawdopodobnie? Ale jest to prawda! 😀  

Teraz zastanówmy się, mamy do wyboru – albo kupować BEZPOŚREDNIO ze sklepu i płacić 100% wartości produktu, albo przez stronę cashback i otrzymać z powrotem 5%, 10%, a w niektórych przypadkach nawet 20% zapłaconych pieniędzy. Co wybieramy? Wydaje nam się, że wybór jest oczywisty – zaoszczędzenie kilkuset funtów w ciągu roku to z pewnością gra warta świeczki. 

A na czym zaoszczędzimy? 

Na wszystkim – DOSŁOWNIE! Zaczynając od ofert ubezpieczycieli samochodowych, po sklepy mające w swojej ofercie: 

  • Artykuły spożywcze, meblowe, elektroniczne, odzieżowe, zabawki 
  • Produkty finansowe (banki) 
  • Abonamenty w sieciach komórkowych, internet i telewizja 
  • Przeloty, hotele, wynajęcie samochodu, wakacje, wycieczki 

Oczywiście oferty różnych sklepów prężnie się rozwijają i zmieniają, dlatego przed każdym zakupem, sprawdźmy czy przypadkiem za to samo nie zapłacilibyśmy mniej. 

Od czego zacząć? 

Od strony technicznej korzystanie z tego typu serwisów jest naprawdę banalnie łatwe. Po pierwsze, musimy się najpierw zarejestrować i podać numer konta bankowego lub e-mail, którego możemy zmyślić – i GOTOWE! Jeśli martwimy się, że po podaniu adresu naszej poczty zaczniemy być zasypywani spamem w postaci reklam i różnych wiadomości, to nie ma tego złego –  nasze e-maile nie są widoczne dla firm. Ufff, co za ulga! 😛Po drugie, po bezpłatnej rejestracji pozostaje nam już tylko przeglądać oferty, robić zakupy, zapraszać znajomych itd. Możemy też zarejestrować naszą kartę bankową do usługi Oncard offer, dzięki której korzystając z naszej karty w różnych sklepach dostajemy zwrot kosztów. Oczywiście nie jest to wymagane i równie dobrze możemy pozostać przy samym PayPalu. 

Przezorny ZAWSZE w modzie! 

Pamiętajmy, że warto „dmuchać na zimne”! Rynek oferuje nam masę stron typu cashback, jednak nie wszystkie są warte uwagi. Skupmy się wyłącznie na korzystaniu z największych serwisów, które mają ugruntowaną pozycję na rynku. W dzisiejszych czasach oprócz zdrowia, dobrej pracy i posiadania szczęśliwej rodziny, liczy się pieniądz. Dlatego jeśli mamy możliwość częściowego zwrotu swoich wydatków za zrobione zakupy, to dlaczego z tego nie skorzystać? 

Wszystko to brzmi zbyt pięknie – kto w dzisiejszych czasach za zapłacony produkt, odwdzięcza się zwrotem kosztów? Zazwyczaj ,,doją” ile się da, zostawiając nas z ,,wiórami” – dlaczego w tym przypadku miałoby być inaczej? Może dlatego, że serwisy cashback powstały właśnie dzięki zniżkom oferowanym przez popularne sklepy i markety. Mechanizm ich działania jest prosty – sklep oferuje portalowi np. 10% wynagrodzenia od kwoty, którą podzieli się z nami przy zakupie, oddając nam np. 8%, a sobie zostawiając pozostałe 2%.  Podaliśmy tutaj przykładowe wartości, które mogą się różnić w zależności od zniżek oferowanych przez partnerów.

Dla wielu stron jest to niezła pożywka – starają się podążać tym tropem, z pewną różnicą: czyhają na nieświadomego klienta, od którego wyłącznie WYŁUDZAJĄ PIENIĄDZE! Dlatego, tak jak napisaliśmy wcześniej, miejmy oczy dookoła głowy i korzystajmy z serwisów, które należą do najpopularniejszych, przez co są też najbardziej wiarygodne. Ranking naszych faworytów przedstawiliśmy w oddzielnym artykule. 

Uważajmy także na stronki, na których za zrobione zakupy zapłacimy na przykład £100, a otrzymany zwrot będzie się wahał w granicach £20. Dlaczego? Bo może za identyczną rzecz w sklepie zapłacimy £70 🙂 Wtedy odpuśćmy sobie cashbacka, bo to żadna korzyść – no ale grosz do grosza i będzie… spora ,,górka” pieniędzy. 

Poza tym robiąc zakupy typu moneyback pamiętajmy, by wyczyścić tzw. ciasteczka (cookies) ze swojej przeglądarki (możemy to zrobić w jej ustawieniach lub narzędziach), szczególnie gdy nasza historia przeglądania jest bogata w różnego rodzaju strony, które przewertowaliśmy w poszukiwaniu wymarzonego produktu. Jeśli tego nie zrobimy, sklep może pomyśleć, że kupiliśmy bezpośrednio i odmówi wypłaty pieniędzy. 

Zmartwiliście się troszkę? Bez obaw – ten portal jest tworzony z myślą o Was, dlatego w oddzielnym artykule przedstawiliśmy ranking serwisów typu cashback, które są warte uwagi. Jak już wspomnieliśmy takich stron jest masa – my skupiliśmy się na trzech najważniejszych, ale dla większej możliwości wyboru możecie zerknąć też na naszą tabelę z najpopularniejszymi stronami typu cashback.  

Naprawdę zwroty za zakupy są bardzo opłacalne i jeśli raz z nich skorzystamy, to uzależnią nas jak największa słabość – będziemy z tego korzystać przy każdej możliwej okazji! 

Płacić czy nie płacić? Oto jest pytanie… 

Nadal zastanawiacie się, czy korzystanie z cashbacka jest warte zachodu? Czy rzeczywiście możemy na tym zarobić? Specjalnie dla Was zrobimy małą symulację z topcashback, który obecnie jest najpopularniejszym serwisem tego typu na Wyspach. 

  • Podpisanie nowej umowy gas + electricy – Firma Utility płaci £52,5 
  • Podpisanie umowy ubezpieczeniowej na auto – więcej niż £31,5 
  • Polisa na życie – więcej £47.25 

Oczywiście, w zależności od firmy wysokość zwrotów może być różna, jednak nadal daje spore zyski. Poza tym jest to doskonała opcja dla OSZCZĘDZAJĄCYCH. A pamiętajmy, że aby nasz budżet domowy rósł w siłę, musimy na to zapracować. Tutaj akurat wystarczy, że coś kupimy i ,,wuala!” – duży procent pieniędzy, które wydaliśmy, wraca do nas 😉. 

Cashback wyróżniają jeszcze dwie ciekawe opcje. Pierwsza to możliwość otrzymania £7,50 od każdej osoby, którą uda nam się namówić do przyłączenia się do grona ,,cashbacków” – haczyk jest taki, że aby otrzymać tę kwotę, osoba, którą namówiliśmy, musi dokonać zakupu za co najmniej £10. Drugi opcja to free cashbackTo nic innego, jak wykonanie drobnych prac na rzecz różnych firm, np. wypełnienie ankiet za £1 lub porównanie ubezpieczenia samochodu za £2. Jest to naprawdę ciekawa, ale przede wszystkim mało skomplikowana propozycja na zarobek bez wydawania pieniędzy na zakupy. 

TORCIK Z WISIENKĄ! 

Na sam koniec zastanówmy się, co zrobić, by w ramach naszego oszczędzania wycisnąć z cashbacka każdego funta 🙂

  1. Warto zrobić wstępne rozeznanie i porównać różne strony typu cashback – tam, gdzie mamy większy zarobek, kupujmy!
  2. Bądźmy z naszymi finansami na bieżąco i zainstalujmy na telefonie aplikację, dzięki której będziemy mogli znaleźć najlepsze oferty w okolicy i dostawać zwroty za zakupy w rzeczywistych sklepach, a nie tylko online.
  3. Wcale nie musimy kupować, by dostawać pieniądze! Wystarczy, że skorzystamy z opcji free cashback, gdzie znajdziemy wiele różnych stron internetowych, które płacą za różne działania, np. na gocompare.com dostaniemy £2.31 za symulacje ubezpieczenia, a na confused.com – £2.2. 

I co Wy na to? Jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Uprzedzamy, że napisaliśmy ten tekst całkowicie bezinteresownie, szukając wyłącznie rozwiązań, które mogą nam ułatwić oszczędzanie, a po części zarabianie. I jak – warto pokusić się o taką ,,chytrą” sztuczkę i skorzystać z cashbackaMy jednomyślnie jesteśmy na TAK – teraz kolej na Was! 🙂  

Powodzenia! 


Wyraź swoje zdanie ;)